Za nami II Forum Sektora Wołowiny

– W ostatnich latach zauważalny jest spadek konsumpcji większości produktów spożywczych. Zdecydowanie wzrastało jedynie zainteresowanie mięsem drobiowym. To pokazuje, że przechodzimy w tańszy model konsumpcji – mówił podczas Forum Sektora Wołowiny w Warszawie Stanisław Kowalczyk z Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.

Co zrobić, żeby zachęcić konsumenta, do tego żeby jadł więcej wołowiny? Zdaniem specjalisty jedną z kwestii, które należy unormować jest jakość produktu, w tym systemy które ją gwarantują. Konsument sięga po oznakowane produkty, bo boi się zafałszowanej żywności. Jej skala na rynku narasta, co wynika z naturalnego procesu globalizacji i wydłużenia łańcucha dostaw. Jak podkreślał Kowalczyk, aktualnie – według przeglądu KE – w krajach UE funkcjonuje ok. 450 różnych systemów jakości produktów spożywczych – regionalnych, krajowych czy unijnych. Branża mięsna w Polsce również dokonała pewnego zapętlenia i wprowadziła niezależnie trzy różne znaki jakości. Niestety, ale przeciętny konsument ich nie rozróżnia.

– Co gorsza, dzisiaj za edukację kulinarną odpowiadają telewizje śniadaniowe. Celebryci, którzy się w nich pojawiają często zamiast o faktach mówią o stereotypach, które nie są poparte mocnym głosem dietetyków – zwracał uwagę przedstawiciel IJHARS.

Według Jeana Pierre Fleury z Narodowej Federacji Bydła (FNB), konsumenci dzielą się na tych, którzy chcą jeść wołowinę na co dzień, wolą zjeść droższy produkt ale z mniejszą częstością (tj. od święta) oraz bogatą grupę premium. Należy się zastanowić jaka grupa docelowa nas interesuje i pod tym kątem organizować całą hodowlę bydła w danym kraju. Każdy musi odpowiedzieć na pytanie czy chce produkować wołowinę tańszą z krzyżówek na bazie ras typowo mlecznych (produkt na co dzień) czy postawić na czystorasowe sztuki dla konsumentów z bardziej zasobnym portfelem.

– Obawiam się, że konkurencja na rynku wewnętrznym UE będzie na tyle silna, że poszczególne podmioty w różnych krajach będą się wzajemnie zwalczały. Tymczasem, zapotrzebowanie na wołowinę na rynkach krajów trzecich cały czas rośnie. Cały sektor wołowy powinien się więc zintegrować i współpracować ze sobą. Tym bardziej, że czeka ją wyzwanie ze strony potencjalnej umowy handlowej z USA (TTIP). Choć KE zapewnia, że tamtejszych dostawców będą obowiązywać te same normy, to jednak nie da się podważyć faktu, że w USA obowiązują zupełnie inne standardy produkcji – mówił przedstawiciel FNB.

Forum Sektora Wołowiny zorganizowało Polskie Zrzeszenie Producentów Bydła Mięsnego. Uczestniczący w niej 26 listopada br. przedstawiciele hodowców, związków branżowych oraz przetwórców dyskutowali o możliwych scenariuszach rozwoju produkcji, promocji i eksportu polskiej wołowiny. Imprezę dofinansowano z Funduszu Promocji Mięsa Wołowego.

Źródło: TopAgrar.pl

Współfinansowane z Funduszu Promocji Mięsa Wołowego Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa