Wywalczyli pomoc, ale nie dla siebie

Zgodnie z rozporządzeniem KE, rekompensaty należą się rolnikowi, jeśli jego przychody spadną o minimum 30 proc. w stosunku do średniej z ostatnich trzech lat. A takich wśród polskich dostawców mleka jest niewielu. Według GUS, przychody naszych hodowców krów spadły o 20 proc., nie załapują się więc na unijną pomoc. Zdaniem Waldemara Brosia, prezesa Związku Spółdzielni Mleczarskich, Unia ma możliwości, by pomóc rolnikom i wpłynąć na wzrost cen, ale z niewiadomych powodów nie chce z nich jak dotąd skorzystać.

Źródło: Biznes.pl

Współfinansowane z Funduszu Promocji Mięsa Wołowego Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa